Zespół Szkolno-Przedszkolny w Kostkowie

  • Zwiększ rozmiar czcionki
  • Domyślny  rozmiar czcionki
  • Zmniejsz rozmiar czcionki

Relacja z wycieczki do Adventure Park w Gdyni

Drukuj PDF
28.09.2021 r. pojechaliśmy na „Misję specjalną” do Adventure Park w Gdyni. W wycieczce uczestniczyły klasy 6a, 6b i 7c pod opieką Pani Ewy Piotrowskiej, Pani Alicji Gruba oraz Pani Justyny Sobieskiej -Pieńkowskiej.
Po dotarciu na miejsce przywitaliśmy się z instruktorami, którzy zaprowadzili nas do indiańskich namiotów, gdzie zostawiliśmy plecaki, a następnie wytłumaczyli nam zasady obowiązujące na tym terenie. Gdy wszyscy już byli gotowi, to podzieleni na klasowe zespoły, ruszyliśmy do lasu.
Każda grupa poszła na inne stanowisko. Nasz zespół musiał ustabilizować drewnianą literę ,,A”. Gdy litera była ustabilizowana, to weszła na nią jedna osoba i musieliśmy nią tak manewrować, aby złapała trzy kamienie, które były położone w odległości 1,5 metra.
Kolejne zadanie polegało na tym, że musieliśmy przejść po linach, które były zawieszone pomiędzy drzewami w różnych odległościach na wysokość około 40 centymetrów. Było ono trudne, ponieważ trzeba było przejść nie trzymając się niczego. Po chwili zaczęliśmy pracować zespołowo i każdemu udało się ukończyć zadanie.
  
Następnie poszliśmy do dalmierza. Po drodze niektórzy biegli po błocie oraz kałużach. Instruktor opowiedział nam do czego kiedyś służył dalmierz. Był to przyrząd do pomiaru odległości bez potrzeby jej przebywania.
Gdy wyszliśmy z dalmierza, zbiegliśmy z górki i udaliśmy się w stronę parku linowego. Podczas drogi przechodziliśmy przez stertę opon. Dość szybko doszliśmy do parku linowego. Na miejscu instruktor pokazał nam jak odpowiednio założyć uprząż niezbędną do przejścia przez tor linowy oraz zrobił nam krótkie szkolenie na ten temat. Następnie ruszyliśmy na tor. Po jego przejściu instruktor zaprowadził nas do namiotów.
Chętne osoby mogły jeszcze przejść podziemnymi tunelami. Prowadziły do nich strome schody. W  ciemnych tunelach było pełno błota oraz piasku. Po wyjściu z tuneli musieliśmy się umyć i przebrać.
Następnie przyszedł czas na posiłek. Każdy mógł sobie upiec kiełbaskę nad ogniskiem.
Z relacji koleżanek i kolegów mogę stwierdzić, że wyjazd był udany. Każdy z uczestników był bardzo zadowolony i chętnie powtórzyłby tę przygodę jeszcze raz.